Problematyka kredytów walutowych
11 listopada 2017
0

Problematyka kredytów walutowych, czyli kredytów zaciągniętych w bankach w Polsce, które zostały powiązane z walutami obcymi dotknęła kilkaset tysięcy polskich rodzin. Szczególnie niebezpieczne okazały się zobowiązania finansowe powiązane z kursem franka szwajcarskiego (CHF). Zapraszamy do lektury wywiadu z dr. Janem Mojakiem, znanym i cenionym specjalistą podejmującym w pracy naukowej i praktyce problematykę prawa bankowego. Ekspert przedstawia szerokie spektrum zagadnień związanych z kredytami walutowymi oraz bankowym tytułem egzekucyjnym (który został usunięty z polskiego systemu prawnego w konsekwencji pytań prawnych, które opierały się wyłącznie na jego dorobku naukowym). W wywiadzie została też przedstawiona propozycja rozwiązania problemu, wypracowana w Kancelarii IUS EST ARS w Lublinie. Więcej informacji na temat tzw. konwersji kredytów walutowych w kredyty złotowe można znaleźć w artykule naukowym dostępnym TUTAJ.

Skąd zainteresowanie problematyką kredytów walutowych?

dr Jan Mojak: Prywatnym prawem bankowym zajmuję się doktrynalnie od ok. 20 lat. Owocem tych zainteresowań jest mój udział w przygotowaniu wielu opracowań, w tym kilku książek dotyczących zabezpieczenia wierzytelności bankowych, zastawu rejestrowego oraz polskiego prawa bankowego na tle prawa UE. Dużo uwagi poświęciłem w swoich pracach problemowi statusu wierzycielskiego banków w obrocie kontraktowym, w szczególności poddałem wszechstronnej analizie, a następnie dogłębnej krytyce instytucję bankowego tytułu egzekucyjnego (w skrócie BTE). Instytucja ta, przewidziana w art. 96-98 Prawa bankowego, przyznawała bankom działającym w Polsce, w tym oczywiście bankom zagranicznym, przywilej wystawiania wobec dłużnika banku tytułu egzekucyjnego o mocy równej prawomocnemu wyrokowi sądu.

Czy odpowiednik bankowego tytułu egzekucyjnego funkcjonował także w innych państwach?

Instytucja ta, praktycznie nieznana w świece cywilizowanym, dopuszczona była jedynie w prawie węgierskim i w prawie polskim. Posiłkując się wyłącznie moimi publikacjami Sąd Rejonowy w Koninie, wystąpił w 2012 r. do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniami prawnymi w kwestii zgodności tejże instytucji z Konstytucją RP. Pragnę pokreślić, że wystąpienie to opierało się wyłącznie na moich publikacjach naukowych. W kwietniu 2015 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności przepisów o bankowym tytule egzekucyjnym z Konstytucją, ale odroczył wejście w życie wyroku do sierpnia 2016 r. W kontekście tego orzeczenia Trybunału, Parlament RP uchwalił we wrześniu 2015 r. nowelizację prawa bankowego, w której całkowicie wyrugował instytucję bankowego tytułu egzekucyjnego z polskiego systemu prawnego z dniem 25 listopada 2015 r. Następnie Sejm bieżącej kadencji wprowadził zasadę, że dłużnik banku będący konsumentem lub prowadzący gospodarstwo rolne, wnosząc sprawę cywilną do sądu przeciwko bankowi uiszcza opłatę nie wyższą niż 1 000,00 zł, a nie jak dawniej 5% wartości przedmiotu sporu. Dopiero w powyższej optyce można dostrzec istotne i głębokie podstawy zainteresowania się przez naszą Kancelarię problemem kredytów frankowych.

Na czym polega istota koncepcji tzw. konwersji kredytów walutowych w kredyty złotowe?

Na bazie dogłębnych studiów nad prawem kontraktowym, prawem bankowym oraz prawem rynku finansowego doszedłem do wniosku, że jedynym mechanizmem prawnym, pozwalającym wyzwolić ponad 600 000 polskich rodzin z ogromnego balastu finansowego, jakim są niewątpliwie kredyty walutowe – jest konwersja zobowiązaniowego stosunku prawnego, wynikającego z umowy walutowego kredytu hipotecznego (CHF) – w kredyt złotowy (PLN).

Jak powszechnie wiadomo w praktyce występują dwa typy kredytów walutowych. Pierwszy z nich to kredyt walutowy sensu stricto czyli tzw. kredyt denominowany, w którym kwota kredytu wyrażona jest wyłącznie w walucie obcej (np. CHF, EURO). Drugi, to kredyt walutowy indeksowany na walutę obcą, gdzie kwota kredytu wyrażona jest zarówno w złotych (PLN), jak i w walucie obcej (CHF). W moim przekonaniu, stosowane przez banki, przez kilkanaście lat, oba typy umów o kredyt walutowy są całkowicie lub częściowo nieważne, gdyż art. 69 ust. 1 Prawa bankowego wymaga w sposób bezwzględny, aby w momencie zawierania umowy kredytowej w sposób precyzyjny i niezmienny (constans) oznaczona była kwota kapitału kredytu. Przepis art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w powyższym zakresie ma charakter iuris cogentis i nie może być zmieniony wolą stron, w szczególności wskutek narzucenia kontrahentowi treści umowy kredytu walutowego przez bank jako twórcę wzorca umownego.

Kredyty walutowe zostały dopuszczone do polskiego systemu prawnego dopiero nowelizacją Prawa bankowego w 2011 r., ale znowelizowany art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, wywiera moc prawną jedynie w odniesieniu do umów zawartych po tej dacie, gdyż ważność czynności prawnej (tu umowy kredytu walutowego) oceniamy według stanu prawnego, obowiązującego w dniu zawarcia takiej umowy. W przyjmowanej przez nas koncepcji nieważne całkowicie lub częściowo umowy kredytu walutowego i wynikające z nich stosunki prawne podlegają przekształceniu w stosunek kredytu złotowego, gdzie kapitał kredytu oznacza kwotę w złotych (PLN), przelaną na rachunek kredytobiorcy (kredyt denominowany), bądź kwotę w złotych (PLN) określoną w umowie kredytu (kredyt indeksowany). Konsekwencją tegoż rozwiązania jest rozliczenie spłacanego kredytu walutowego za okres od dnia zaciągnięcia do dnia dzisiejszego według stopy LIBOR, przy pomniejszeniu pierwotnej złotowej kwoty kredytu o spłacone sumy, a także przyjęcie, że pozostała do spłaty kwota kredytu w złotych (PLN) będzie spłacana według stopy WIBOR. Przy okazji następuje zweryfikowanie spłaconych kwot o pobrane przez bank nienależnie sumy wynikające z tzw. spreadów (różnic kursowych). Przy kształtowaniu treści zobowiązaniowego stosunku prawnego w kredyt złotowy powinno nastąpić również wyrugowaniu z umowy kredytowej tzw. klauzul abuzywnych.

Czy wypracowana w Kancelarii IUS EST ARS koncepcja mieści się w polskim systemie prawnym?

Wypracowana w naszej Kancelarii koncepcja konwersji kredytów walutowych w kredyty złotowe na opisanych wyżej – co do zasady – warunkach spełnia wszelkie przesłanki i wymogi poprawności cywilistycznej i odpowiada woli kontrahentów (art. 65§2 k.c.), tj. banku i kredytobiorcy, które to strony niewątpliwie zamierzały zawrzeć umowę kredytową, tylko nie w takiej formule walutowej (denominowanej lub indeksowanej), w jakiej została ona narzucona kredytobiorcy przez bank. Zaproponowana przez nas konstrukcja jurydyczna godzi niewątpliwie sprzeczne interesy banku i kredytobiorcy, a jednocześnie odpowiada wymogom słuszności i jest zgodna z dobrymi obyczajami kontraktowymi. Ta konstrukcja prawna ponadto stwarza dla kredytobiorców walutowych realną szansę wyjścia z pułapki (spirali) zadłużenia, w którą zostali wmanipulowani przez profesjonalne instytucje finansowe, czyli przez banki. Rozwiązanie problemu kredytów walutowych w Polsce nie jest z pewnością możliwe poprzez interwencję ustawodawczą, gdyż żadna – nawet najlepsza ustawa – nie jest w stanie rozwiązać problemu indywidualnego kredytobiorcy walutowego, gdyż nie istnieje mechanizm ustawowy przekształcania setek tysięcy zróżnicowanych treściowo i podmiotowo umów kredytu walutowego. Rozwiązanie spirali zadłużenia walutowego możliwe jest bądź to w drodze aneksu do zawartej uprzednio umowy kredytowej (za zgodą banku!), bądź poprzez ingerencję sądu (nawet wbrew woli banku).