Bezpieczeństwo w sieci – tradycja a nowoczesność
31 lipca 2017
0

Korzystanie z Internetu w różnym stopniu modyfikuje tradycyjne spojrzenie na otaczający nas świat, tym bardziej dotyczy to regulacji prawnych, które tworzone były w większości przypadków nawet dekady temu. Rewolucja technologiczna, której jesteśmy świadkami i uczestnikami wciąż wymusza zmiany i konieczność przystosowania się do nich. Zmiany te dotyczą także prawa, które często po prostu nie wytrzymuje próby czasu. Najbardziej powszechne czynności prawne dokonywane przez Internet to oczywiście zawieranie umów, a rynek transakcji tzw. e-handlu sukcesywnie wzrasta, co potwierdzają statystyki. Przepisy prawne, które regulują zawieranie umów rozsiane są po całym systemie prawnym. Dlatego też problem dostosowania prawa (które ze swej natury opiera się na tradycji i historycznych uwarunkowaniach) do zmian technologicznych (które charakteryzuje się nowymi, nieznanymi dotychczas rozwiązaniami) staje się coraz większym wyzwaniem dla prawników.

Dziecko też korzysta z Internetu

Powszechnie wiadome jest, że osoby poniżej osiemnastego roku życia korzystają z Internetu. Można wręcz zaryzykować i rzec, że nierzadko dzieci korzystają z Internetu częściej niż ich rodzice. Ochrona dzieci przed niebezpieczeństwem płynącym z tego faktu, nie może ograniczać się tylko do ochrony przed treściami dozwolonymi wyłącznie dla osób pełnoletnich. Wbrew bowiem obiegowej opinii dzieci również mogą być podmiotami praw i obowiązków. Polskie prawo przyznaje dzieciom tzw. zdolność prawną, a więc zdolność do bycia podmiotem praw i obowiązków w zakresie prawa cywilnego (art. 8 Kodeksu cywilnego). Jest to więc ogólna możliwość bycia nosicielem praw lub obowiązków prawa cywilnego, czyli bycia stroną umowy (tak m.in. Z.Radwański, Prawo cywilne – część ogólna, Warszawa 2005, s. 143). Skoro więc ustawodawca dopuścił do takiej sytuacji, w której dziecko może być wierzycielem lub dłużnikiem, to należy zastanowić się, jak zabezpieczył on te osoby przed niekorzystnymi skutkami swoich działań.

Nie zawsze nieważność umowy

Zgodnie z powszechnie obowiązującym prawem w Polsce umowa zawarta przez dziecko, które nie ukończyło trzynastu lat, jest z mocy prawa nieważna (art. 14 Kodeksu cywilnego). Nie jest to jednak zasada nie pozbawiona wyjątków. Wprowadzona bowiem została jednocześnie regulacja, na mocy której taka umowa chociażby była nieważna,  staje się ważna, gdy zostanie wykonana. Chodzi o umowy powszechnie zawierane w drobnych bieżących sprawach życia codziennego, jeżeli wykonanie nie pociąga za sobą rażącego pokrzywdzenie dziecka. Wyjątek ten tradycyjnie miał na celu zapewnienie dzieciom minimum swobodnego działania. W praktyce chodzi zwykle o takie sytuacje jak drobne zakupy w sklepie czy poruszanie się pojazdami komunikacji publicznej. Tymczasem w dzisiejszych czasach coraz częściej „powszechnie zawieraną umową w drobnych bieżących sprawach życia codziennego” stają się umowy zawierane przez Internet. Przykładem mogą być choćby zakupy dokonywane przy pomocy specjalnego portalu, tzw. e-sklepy lub sklepy internetowe, korzystanie z poczty elektronicznej, a ostatnimi czasy korzystanie z portali społecznościowych.

Nieważność albo problemy

Z chwilą wykonania nieważna umowa zawarta przez Internet może stać się ważna. Ostatnim bastionem obrony dziecka i rodziców w walce o nieważność zawartej przez dziecko umowy jest kwestia rażącego pokrzywdzenia dziecka. Niestety udowodnienie tego obciąża rodziców, nie tylko w zakresie, że doszło do pokrzywdzenia dziecka, lecz że było to pokrzywdzenie rażące. Jeżeli rodzicom nie uda się temu sprostać, umowa zawarta przez dziecko przy wykorzystaniu Internetu będzie ważna i będzie wywoływać wszystkie skutki prawne. Zwrócić należy uwagę, że ustawodawca nie wskazał żadnych kryteriów rażącego pokrzywdzenia, co tylko dodatkowo utrudni udowodnienia tego faktu. Umowa taka wywoła skutki nie tylko wyrażone w jej treści, ale także skutki prawne wynikające z ustawy, zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów (tak m. in. J. Mojak [w:] T. A. Filipiak, J. Mojak, M. Nazar, E. Niezbecka, Zarys prawa cywilnego, Lublin 2005, s. 146). Z takiej umowy mogą wynikać po stronie dziecka, w szczególności obowiązek zapłaty ceny lub wynagrodzenia, a nawet obowiązek zapłaty odszkodowania. Dotychczasowe rozwiązania prawne nie zapewniają maksymalnego poziomu bezpieczeństwa osobom poniżej trzynastego roku życia, które korzystając z Internetu, mają wyjątkową łatwość zawarcia umowy.